DIY do it myself

  Jakoś ponad dwa miesiące temu kupiłam parkę w kolorze khaki w Massimo Dutti z myślą, że kiedyś po lecie przyjdzie jesień i taka kurteczka się przyda. Jednak zrobiłam to z myślą doczepienia kilku ćwieków tu i ówdzie. Sporo czasu zajęło mi zanim przytuptałam do pasmanterii. Pani zza lady swoim "optymizmem" potrafiłaby uzbroić bombę atomową i sprowadziła mnie na ziemię mając tylko ćwieczki w mosiężnym kolorze - a ja jednak miałam chęć na złote. No cóż... Wzięłam. I dziś mając troszkę czasu - czary mary hokus pokus gwiazdki na klapach od kieszeni i ćwieki na pagonach. Niby takie proste, a ile czasu mi zeszło zanim się do tego zabrałam. Jednak to dopiero początki... Niedługo czas na kolce :)))




 


5 komentarzy:

  1. Ekstra to wygląda! Muszę też coś tak unowocześnić:)

    OdpowiedzUsuń
  2. oo :) może i ja coś wykombinuje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie!
    u mnie też w stylu militarnym serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń