Must have

  Od paru dni tupie nogą... Chce je! Chce je! Na pewno nie jedna z Was zauważyła oglądając Sex w wielkim mieście 2 vintage Yves Saint Laurenta na uszach Samanthy. Na długi czas o nich zapomniałam, ale pamiętam jak wyszłam z kina i byłam podniecona na samą myśl, że mogłyby zawisnąć na moich uszach. Teraz prawie czuje ich ciężar. Są pewne rzeczy, których nie umiem sobie odmówić. Na pewno są to złote YSL vintage:) Na myśl, że rozsuwam szufladę z biżuterią, a z niej bije blask tych skarbów przechodzą mnie ciarki. Jest też kilka innych dodatków, które chętnie widziałabym w swojej szafie. Baaa nawet mam do nich ciuchy, których nie ponieważ brak im dopełnienia - tej kropki nad i. Z pewnością jest to pasek Moschino. Wstyd, ale jakiś rok temu nie mogłam się w nim zapiąć buuu. Może pora sprawdzić jak sytuacja wygląda teraz.
 

 

 
 

4 komentarze:

  1. Kolczyki są fantastyczne :) A pasek Moschino dostałam od przyszłego męża - na rocznicę - wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że wtedy byłam już w zaawansowanej ciąży, brzuch taki że stóp własnych nie byłam wstanie dostrzec - o on do mnie z tekstem : "misiu - nie nie założysz ?!"

    p.s. dziękuję za wczorajszą pomoc odnośnie MKorsowych kaloszersów :) Ten butik jest też w Promenadzie i tam znalazł się rozmiar 39 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu zazdroszczę takiego wspaniałomyślnego przyszłego męża:) Noi bardzo się cieszę, że mogłam Ci pomóc w sprawie kaloszy, obym częściej była tak pomocna. Teraz jak spotkam Cie na mieście w tych samych kaloszach to bez wahania będę krzyczeć Część :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak,tak kolczyki są super a pasek mnie się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. BOZIULU! szukam ich od 2 lat i trafiam na same podroby

    OdpowiedzUsuń