Alexander McQueen De Manta Clutch

 
Dawno żadna torebka nie wywarła na mnie takiego wrażenia jak kopertówka De Manta Alexandra McQueen`a. Do tej pory moim numero uno była Antigona od Givenchy. Może jest to spowodowane ostatnio małą ilością czasu poświęcaną na odnajdywanie marzeń w świecie fashion, a może ten model jest dla mnie prawdziwym trendem. Każdy  kolor, każdy wzór jest hot. Na myśl przychodzi mi określenie very sexy - czy to źle?  Przecież to torebka. A czym dla kobiety jest torebka? Modnym dodatkiem, czy tylko skrawkiem skóry, w którym może transportować ze sobą niezbędne akcesoria jak portfel czy telefon... Mówię temu Wielkie NIE. Kunszt, rzemiosło, arcydzieło spod ręki artysty. Od 9 lat w mojej kolekcji torebek mam ponadczasowy model Speedy Louis`a Vuitton i nadal wygląda jak dopiero co rozpakowany z zakupu. Mogę kupić tuzin innych fajnych, stylowych i trendy torebek, ale czy nie można ich zastąpić jedną, którą będę chciała mieć zawsze przy sobie i dopełni każdy strój. Tak - De Manta jest właśnie taką torebką. Torebką z która bym się nie rozstawała. 
Myślałam o niej dziś tak intensywnie, że chyba mi się przyśni - to będzie piękny sen, sen z Da Mante Clutch from Alexander McQueen w moich dłoniach :)














2 komentarze:

  1. Faktycznie bardzo ciekawa :) podoba mi się zwłaszcza w ten czarno złoty print :)

    pozdrawiam Cię:)
    hypnotizingfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak trzeba przyznać jest piękna ;)

    OdpowiedzUsuń