Leniwa niedziela

Nad morzem zapanowała prawdziwa złota jesień. A ja spaceruje, rzucam liśćmi i przede wszystkim odpoczywam. Na strychu szukam starej flanelowej koszuli taty w kratę i długiego swetra mamy. Bo ostatnio opanowała mnie mania przerabiania ciuchów. Koszulę mam chęć ponabijać kolcami, a sweter obszyć na ramionach kryształkami.







Na sobie mam uszatą czapkę H&M w cętki, okulary przeciwsłoneczne Prada baroque, camelowy trencz Zara, szalik wykradziony mamie z szafy bo jesień nie szaleje z temperaturą, kalosze od Michael`a Kors`a, czarne zamszowe rękawiczki Divers oraz torebkę, którą dobrze znacie z poprzednich postów Louis Vuitton model Artsy tym razem jest to torba mojej mamy w wersji ombre i mniejszym rozmiarze MM.

9 komentarzy:

  1. Ta czapka chodzi za mną już od jakiegoś czasu.
    I zastanawiam się, czy brać tę czy czarną wersję.

    OdpowiedzUsuń
  2. polowałam na tą czapkę, ale mi się nie udało :(

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion


    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Krakowie widziałam ich sporo :)

      klasyczny trencz zawsze na czasie! :)

      Usuń
    2. Zawsze jeśli będziesz miała ochotę na tę czapkę mogę sprawdzić czy w Warszawie są, bo wydaje mi się że można je kupić. Jest jeszcze czarna ale nie trafiłam na nią nigdzie.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny zestaw!

    Obserwuję i zapraszam do mnie: KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję pięknie :) świetny look na leniwe niedzielne spacery :) genialny trench i mega czapka <3 !

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czapeczka urocza :)
    Pozdrawiam Julka :)

    OdpowiedzUsuń