List do św. Mikołaja

 Ledwo zdążyłam zapomnieć o żarze oblewającym nas w lecie, a już jest biało. Śnieg przywodzi na myśl o świętach, Bożym Narodzeniu, choince, bombkach, sankach i ... paczuszkach które czekają pod choinką. Wszystkie emocje, żeby zdążyć przygotować potrawy, kupić choinkę. Bezcenne marznięcie przez cały dzień z tatą, aby cały domek przybrać w światełka, obwiesić lampami choinki wzdłuż podjazdu, żeby mikołaj mógł wjechać saniami zaprzężonymi w renifery. Wszystkie te rzeczy sprawiają, że magia świąt jest wyjątkowa. Dzisiejszy biały widok za oknem poskutkował listem do świętego mikołaja - małe must have bądź must wanted :) Czy wszyscy byli grzeczni w tym roku i obędzie się bez rózgi? Zwieńczeniem świąt jednak, będzie "Kevin sam w domu" :) Ho ho ho
 









 
 

4 komentarze:

  1. Tak Twoja lista życzeń mogłaby być moją ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Botki ze zdjęcia pierwszego są super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. great pieces!

    p.s. check out my Kill City Jeans giveaway!
    devorelebeaumonstre.com xx

    OdpowiedzUsuń