Whimsy from Lauren Merkin


   Kiedy ostatnio na blogu pojawiły się spodnie w stylizacji? Dawno! To za sprawą mojego uwielbienia do sukienek różnego rodzaju, tunik i spódniczek. Zdecydowanie stojąc przed wyborem założenia nogawek a spódnicy wybiorę drugą opcję. Why? Becouse. Względnie bardziej akceptuję swoje nogi w czarnych, kryjących rajstopach i spódnicach zakrywających uda i maskujących faktyczne rysy brzucha, niż opinające uda nogawki od spodni. A teraz salwy sprzeciwu, że zbyt krótkie ukazują niesmaczne, grube nogi, a za długie mogą skrócić sylwetkę.

   Nikt nie jest idealny. Odnajdźmy w tym siebie i ubierajmy się, nie przeierając się.

   Oversize`owa sukienka obszyta metalowymi cekinami w kolorze grafitowym skradła moje serce, gdy tylko znalazła się w moich dłoniach. Choć zawiodła mnie w naszej relacji nie raz prując się i gubiąc cekiny, nadal ją uwielbiam. Musiała jednak przejść modyfikację dekoltu. Pierwotnie była to niekorzystna dla mnie łódka, chwytając nożyczki postanowiłam zrobić wycięcie, co wysmukla szyję i jednocześnie eksponuję biust, wydłużając górną część ciała. Zdecydowałam więc przedstawić Wam stylizację z jej użyciem. 

   Bogato zdobiona sukienka nie potrzebuje dodatków w postaci biżuterii, ja jednak postanowiłam wzbogacić ten wygląd w dekoracyjny naszyjnik do kompletu z bransoletką w neutralnym oliwkowym kolorze. Nudowe szpilki na wysokim obcasie i platformie, tylko pozornie są klasycznym tłem, na tyle posiadają zdobienia w formie kolców i ćwieków, a szara kopertówka z wężowej skóry od Amerykańskiej projektantki idealnie wpasowuje się w kolorystykę. Nie jestem zwolenniczką kopertowych torebek do ręki, drażni mnie, że muszę je ciągle trzymać i pilnować przed zgubieniem. Jednak ta wyjątkowa od Lauren Merkin model Louis Black Glossy Python, zajmuje wyjątkową pozycję w mojej garderobie - elegancka z nutką kaprysu, na tyle duża żeby pomieścić niezbędne rzeczy na wyjście jednocześnie na tyle mała żeby zmieścić się pod ramię. Jest dla mnie idealnym uzupełnieniem kreacji na wieczorne wyjścia. Nutka elegancji prosto z Nowego Yorku:)

Kamienie, cekiny, ćwieki i kolce, na dodatek wężowa skóra. Nie za dużo się tu dzieje? Minimalizm nie jest moim nurtem modowym. Przepych? Kicz? Balansowanie na pograniczu dobrego smaku i stylu? Pozostawiam to do Waszej oceny. 

KONKURS 
NIE ZAPOMINAJCIE DZIUBASKI O WALENTYNKOWYM ROZDANIU 

 

 


















 
 
 PICS BY KAROLINA ROSZAK [klik]


                                                                                 cekinowa sukienka ZARA
                                                                             naszyjnik, bransoletka ALEKSANDRAIZABELA [klik]
                                                                                                   torebka LAUREN MERKIN [klik]
                                                                                                        buty CZASNABUTY [klik]

10 komentarzy:

  1. Fantastycznie Ci w tej sukience !

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka jest przepiękna. Wyglądasz świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za śliczna buzia! Wyglądasz przesympatycznie no i elegancko! Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio odkryłam Twojego bloga i często tu zaglądam. Bardzo fajnie, że są dziewczyny, które mimo iż nie noszą rozmiaru 36 pokazują swoje stylizacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam częściej, jestem tu specjalnie dla Was i cieszy mnie, że czytelników jest coraz więcej, może dziewczyny nie noszące XS bądź S znajdą tutaj inspirację dla siebie :)

      Usuń
  5. Nie było Ci zimno?;) Fantastyczna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi nie jestem strasznym zmarzluchem, ale przy -15 każdemu byłoby zimno:) Jednak jestem pełna energii, dla Was.

      Usuń
  6. Pięknie wyglądasz!
    Sukienka cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jej jaka Ty jesteś piękna!
    oczy masz cudowne !
    rewelacyjnie wyglądasz w tej kiecce :)

    OdpowiedzUsuń