Hellow Łódź


Zanim przyjechałam do tego miasta, usłyszałam o nim wiele... Łódź. Jak jest najlepiej przekonać się samemu. Po zameldowaniu się w hotelu i ostatnich trzech pokazach z czwartku, pełna ekscytacji i energii wyruszyłam na ulice miasta. Na zwiedzanie i shopping wybrałam się bluzę Paris River Island, spódnicę z pianki do nurkowania zaatakowanej nożyczkami, wygodne botki open toe Stradivarius, zawsze towarzyszącą mi pojemną Artsy od Louis`a Vuitton, którego torebki będą już niedługo dostępne w Warszawskim Vitkacu. Z dodatków wybrałam klasyczny biały zegarek Toy Watch, cały look uzupełniłam kolczykami i bransoletką w tonacji zielonej i diamencikach z Buddą marki I am i na szybko podkradzioną od My Anatomy Of Fashion czapeczkę.
 












 

 
  

12 komentarzy:

  1. Super set, ta bluza jest extra! A o butach marzę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna stylizacja i zdjęcia. :) Aż zgłodniałam. :p Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne te zdjęcia z budki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Łódź. Byłam tam dwa razy, ale... Ma coś w sobie, co mi się spodobało. Sama nie wiem co, tak właściwie ;).
    I tak btw., podoba mi się sposób w jaki łączysz ze sobą ubrania. Dodajesz takiej własnej indywidualności, świeżości, miło się to ogląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeej...GENIALNA STYLIZACJA♥
    wygląda naprawdę perfekcyjnie:D nie wspominając już o bluzie która wygląda na Tobie ślicznie:))
    a zdjęcia wspaniałe! bardzo ciekawe ujęcia:D fajnie, że udało Ci się tam być...wspaniała impreza:))
    pozdrawiam♥ i zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm..czadowo i światowo, a jednak wolę Cię w bardziej eleganckim wydaniu:)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Było czadowo! Just do it one more time! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. ALE CI ZAZDROSZCZĘ,ŚWIETNE ZDJĘCIA!

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem to. Dziewczyno podziwiam cię. Jesteś moim idolem. Pokazujesz, że nie trzeba być wieszakiem by być trendy i nosić to co się chce. Właśnie oglądam twego bloga, zdjęcia masz super, a inne dziewczyny powinny z ciebie brać przykład i zaakceptować siebie takimi jakimi są, a nie użalać się nad sobą. Będę częściej odwiedzać twego bloga :) Oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń