style: dress from Brunoszka + Massimo Dutti jacket



Zdecydowanie jesień nie należy do mojej ulubionej pory roku. Nawet ta złota. Bez względu na słońce, złoto brązowe liście spadające z drzew, jesień jest dla mnie całkowicie szara - dosłownie. A wraz z końcem lata moja fascynacja szarościami dziwnie się nasila. W szafie wiszą 3 sukienki w tej tonacji, a ja rozglądam się za następnymi. Złote dodatki zaczęłam wymieniać na srebrne, a żywe barwy na mniej nasycone wręcz sprane. Czyli idzie szaro bura jesień. Staram się temu mocno przeciwstawić i rozglądam się za różowym zimowym płaszczem niczym prosto z wybiegów Jil Sander czy Celine. Do tego czasu dresowa sukienka i kurtka w kolorze khaki.

Mniej więcej na przełomie sierpnia i września ogarnęła mnie mania dresowych sukienek. Trafiłam na świetną pracownie BRUNOSZKA. I znalazłam tam idealną szarą sukienkę z ciepłej dzianiny dresowej z wszytą gumką na wysokości pasa. W połączeniu ze sneakersami był to mój ulubiony zestaw z wakacji na tzw. wygodniaka do samochodu, gdzie szpilki się nie sprawdzały. Tak polubiłam to zestawienie, że gdy zrobiło się zimniej dorzuciłam luźną kurteczkę i nadal idealnie sprawdza się do gonitw po mieście, kiedy górę bierze wygoda.

Co do samej pracowni to kolejne miejsce na mojej krótkiej liście, gdzie oczekiwania idą w parze z rzeczywistością i potrzebami, więc niech Was nie zmyli uniwersalny rozmiar M, bo możecie się zmierzyć w domu i idealnie dopasować rzeczy do własnych potrzeb i wymiarów. 

 












sukienka BRUNOSZKA
 kurtka  MASSIMO DUTTI
naszyjnik  HANDAMADE MUFFIN
bransoletka  MY JEWELLERY
torba CELINE
buty ISABEL MARANT

19 komentarzy:

  1. Wszystko piękne, ale nie znoszę tych butów i nie wydaje mi się żeby pasowały do całości... A tak w ogóle, to bardzo szybko rosną Ci włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się - buty to tragedia:(

      Usuń
  2. ja tez kocham szaraczki, mogą być świetną bazą, a w zestawieniu z kolorowymi kominami czy chustami nie sa juz takie szare:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się Twoja stylizacja, ale uważam, że buty są zbyt ciężkie i masywne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie nie znosisz takich komentarzy, ale wiedz, że nie chcę być złośliwa... Masz piękną buzię i myślę, że zyskałabyś wiele, gdybyś schudła. Próbowałaś kiedyś? Dla własnego samopoczucia chociażby, bo Twoja tusza jednak jest sporo ponad normę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo ponad normę? Sporo ponad normę to otyłość. A ta pani nie jest otyła w żadnym wypadku. Więc zastanów się co mówisz

      Usuń
  5. idealna sukienka:)ale masz teraz boski kolor włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego typu buty pogrubiają i skracają sylwetkę. Moim zdaniem inne obuwie do tej stylizacji i całość wyglądałaby oszałamiająco!

    Poza tym - masz świetny makijaż :)

    Pozdrawiam,
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  7. TE BUTY TRAGEDJA WYWAL JE DO ŚMIECI WYGLĄDASZ W NICH OKROPNIE ,RESZTA BARDZO ŁADNA

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna sukienka, ja sama także bardzo dobrze się w nich czuję i uważam je za uniwersalne , niemal do wszystkiego.
    Pozdrawiam,
    M.

    P.s.
    Masz świetnie zrobione brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wyglądasz (przymykam oko na buty hehe) ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę,że gdyby buty były zapięte na rzepy to całkiem inaczej by to wyglądało, w sensie cały secik

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna stylizacja, wszyscy się czepiają butów, ale czy wszytko zawsze musi być idealnie dopasowane;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, znalazłam Cię na "do szafy" i przywędrowałam Cię tu odwiedzić :) Bardzo podoba mi się w Tobie świadomość swojej kobiecości i pewność siebie, uwielbia takie kobiety! :))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie się prezentujesz! piękna kobieta z Ciebie. Podpisuje się pod komentarzem "KOKIJAŻE". !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Sukienka REWELACJA! Już buszuję po stronie brunoszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tam lubię jesień, zwłaszcza, ze można przywdziewać takie fajne łaszki:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń