lookbook: simple




   Pierwsze wrażenie? To ono jest tak często decydujące i ma wpływ na nasze dalsze działania. Co mną kierowało kiedy wahałam się nad zakupem tej sukienki? I zamiast skierować się ku wyjściu za Waszą radą zakręciłam w kierunku kasy... To właśnie ono - pierwsze wrażenie. Ile było sprzeciwów w sieci tyle było przytaknięć w świecie realnym. Sukienka zdecydowanie rozpościera przepaść między tym jak skrajne emocje wywołuje.
   




 









9 komentarzy:

  1. wydaję mi się że lepiej byś wyglądała bez tej plamy na policzku :c i sukienka też niestety na nie, masz o wiele za duży biust na taki krój i mimo że od tyłu to wygląda całkiem nieźle od przodu masakra i efekt 'ciąży; :c bez tego złotego 'czegoś' byłoby lepiej. na plus świetnie wyszły twoje nogi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie! Uwielbiam eleganckie zestawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, Przytyłaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie - nie da się skomentować inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka bardzo fajna. Przede wszystkim oryginalna i nie nudna. Fajnie, że pokazujesz, że można ciuchowo nieco bardziej eksperymentować. Piękny makijaż jak zawsze, cudne nogi!!
    Za to ta torebka koszmarna. Po prostu nie pasuje. Zresztą przez te vuittonowskie znaczki, za które się płaci, torebki tej marki mało do czego pasują - stwarzają niestety głównie bazarowy efekt.

    OdpowiedzUsuń