Fuchsia



 

 


 



 


     Dzisiejsza stylizacja jest zaskoczeniem nie tylko dla Was, ale i dla mnie samej. Plażowa tunika na co dzień? Czemu nie! Ja właśnie łamię ten stereotyp i zakładam tę upolowaną w lumpeksie na spacer po stolicy. W lumpeksie? Tak! Pierwszy raz od trzech lat widzicie na blogu element garderoby dostający drugą szansę u nowej właścicielki. Czemu dopiero teraz? Nie jestem typem szperaczki w tuzinach wieszaków, nie odnajduje się w tych stertach ciuchów rzuconych w wielkie kosze. Jednak tym razem skusiłam się na zwiewny kawałek transparentnego materiału w żywym fuksjowym kolorze z zamysłem maskowania krągłości w stroju kąpielowym na nadmorskie spacery w wakacje. Idealna długość nachodząca na biodra, głęboki dekolt V kusząco odsłaniający biust, to wszystko w zestawie z bikini i klapkami będzie idealnym zestawem nad basen hotelowy, kiedy wstydzimy się pokazać nasze ciało. Ale dość z tym wybieganiem w przyszłość i piciem w myślach drinków nad basenem, bo tutaj tunice towarzyszą jeansy, które wpadły pod kosiarkę w moich rekach... Tak, te spodnie kiedyś nie miały dziur i długo przeleżały w szafie zanim nadałam im nowe życie brutalnie obchodząc się z nimi nożyczkami. Ale co ja poradzę, że tak kocham poszarpańce.

Od lat jestem entuzjastką sukienek i spódniczek, a coraz częściej pokazuje się w spodniach... Mam nadzieję, że taka odmiana i duża dawka koloru Wam się podoba.

tunika Lumpex | spodnie Zara | okulary Victoria Beckham | torba Michael Kors | buty Zara

pics by frind Nati

5 komentarzy:

  1. szpilki cudowne *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. w różu wyglądasz obłędnie! Zachwyciły mnie buty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wiem co założę za tydzień na imprezę. Cudownie wyglądasz i dziękuję,że jesteś i masz takie super pomysły na stylizacje

    OdpowiedzUsuń