Kochaj siebie

 
Bardzo ważne w życiu jest odnaleźć równowagę. Nie tylko tą pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym, ale także między tym jak ważna jest dla Ciebie opinia innych ludzi o Tobie a tym jak szanujesz Siebie samą bądź samego. Nie wyobrażacie sobie ile wiadomości odnajduje w swojej skrzynce nie z pytaniami w co się ubrać na wesele czy gdzie znaleźć bluzkę w kolorach tęczy na rozmiar XL, a wiadomości które chwytają za serce bo dotyczą Waszej samooceny i postrzegania siebie. Wiadomości, w których piszecie jak chowacie się przed światem i unikacie kontaktu z ludźmi bo nie akceptujecie siebie. Wiadomości po których mam łzy w oczach, ale i takich po których chce chwycić młotek i wstukać Wam do głowy, że jesteście cudowni nawet gdy Wy w to nie potraficie uwierzyć. Często to my sami jesteśmy dla siebie najgorszymi katami... To my sami podcinamy sobie skrzydła i stawiamy absurdalne ograniczenia. To w naszej głowie tworzą się bariery. Gdyby nie Twoje wątpliwości, nigdy nie zaczęłabyś się zastanawiać co z Tobą nie tak po tym jak ktoś krzywo spojrzy w Twoim kierunku na ulicy. Uwierz w siebie! Oczywiście jesteśmy istotami żyjącymi w społeczeństwie, jesteśmy jednym wielkim stadem... Ale czy nie byłoby Ci łatwiej gdybyś na pierwszym miejscu stawiała siebie, a dopiero później to czy komuś się podobają Twoje fałdki? Nie mówię tu o totalnej ignorancji, bo we wszystkim należy kierować się umiarem. Każdy ma prawo do własnego zdania, ale tylko dojrzała osoba nie obrazi drugiej wyrażając je. Czy na serio musimy wylewać na siebie wiadro pomyj, żeby samemu poczuć się lepiej i dowartościować zdeptane ego? Ja dziękuje za to kim jestem i w jakim miejscu swojego życia się znalazłam, zawdzięczam to przede wszystkim sobie, moim najukochańszym rodzicom i przyjaciołom ale tym prawdziwym, na których można polegać w tych najbardziej awaryjnych sytuacjach.
Po co to piszę? Wszyscy myślicie, że jestem pewna siebie. Wiele z Was jest przekonana, że jestem zadzierającą nos wredną suką. O ile pierwsi są w błędzie to Ci drudzy mają odrobinę racji. Czemu? Bo skupiam się na sobie nie wchodząc nikomu w dupę. Chamstwo? Kochani otóż nie. Znam swoją wartość, jestem świadoma własnych kompleksów, ale mimo że wielu ludzi wytyka mnie palcami, obraża i krytykuje ja patrze im prosto w oczy i idę dalej. Bezczelność? Nie. To moje życie i nikt nie przeżyje go za mnie. Myślicie, że grubsi powinni się zamknąć w domach i nie pokazywać na ulicach. Mówicie, że promuję otyłość! Od samego początku istnienia tego bloga powtarzam, że ja nie promuję otyłości, ale otwieram umysły osobom, które rozmiar ogranicza w czerpaniu radości z życia.
Pokażę Wam dziś skrawek swojego życia z ostatnich kilku tygodni. Zdjęcia pokażą Wam, że życiem należy się cieszyć, czerpać z niego pełnymi garściami i cieszyć każdą chwilą. Nie mów sobie od poniedziałku, od jutra, za tydzień. Bo czasu nikt nie cofnie, a Ty masz tyle do zrobienia. Bez względu czy nosisz rozmiar 52, 44 czy 36. Pamiętaj jesteś piękna, wyjątkowa i ciesz się z tego kim jesteś, bo to zależy tylko od Ciebie!
Jestem kluseczką a mimo to nie ukrywam się. Mam wspaniałych przyjaciół, spełniam się w pracy, chodzę na imprezy, udzielam wywiadów, pokazuję ryjek w telewizji, chodzę na imprezy i do kina, a moje zdjęcia ustawiane są jako tapety na Waszych telefonach, podróżuje i zwiedzam świat, chodzę na wspaniałe randki i prowadzę bloga dla Was i siebie, a dzięki niemu poznaje wspaniałych ludzi. Ty się wstydzisz? Weź przykład ze mnie i idź przed siebie z podniesioną głową, a przeciwnością powiedz: nie! Bądź dumna z siebie, tego kim jesteś i swoich krągłości :) Po prostu bądź sobą bez względu na okoliczności.












 






8 komentarzy:

  1. Nie mogłaś dodać tego posta w lepszym momencie, dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Cię, jesteś cudowna. :) :****

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam Cię w PNŚ i w pierwszej chwili nie poznałam, że to Ty, bo wyglądałaś o wiele szczuplej niż na zdjęciach na blogu :-) Super z Ciebie babka! Poza tym świetna ta sukienka w kolorowe moro :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Śledzę Cię" już ze 2 lata ;) Tak na serio to pisałam Ci to od samego początku, ale uwielbiam Cię, bije od Ciebie takie ciepło,pozytywna energia.
    Choć żyjemy w dwóch innych światach to nie zwracam na to jakoś szczególnie uwagi,bo dla mnie liczy się to,że jesteś wspaniałą kobietą,zawsze uśmiechniętą. Na fanpage zawsze odpowiadasz na pytania swoim czytelnikom, masz dla nich czas,a to się ceni. Mam nadzieję,że kiedyś nadejdzie taki dzień, że będzie mi dane poznać Cię osobiście ;)
    Takich kobiet jak Ty powinno być więcej!!! Ale mam nadzieję,że z czasem większość XL-ek zmieni swoje nastawienie w tym pozytywnym sensie. Ja również nie jestem idealna, nigdy nie byłam i nie będę. Zaakceptowałam swoje ciało takim jakim jest, teraz dodatkowo zmieniły je 2 ciąże.. Ale kocham siebie :)
    pozdrawiam i przesyłam buziaki, Karina :* :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczny tekst napisany przez fajną babkę. Tak trzeba siebie pokochać i to trzeba zrobić jak najszybciej, bo szkoda uciekającego życia. Dla mnie jesteś super, super i jeszcze raz SUPER!!!.
    Pozdrawiam ***

    OdpowiedzUsuń
  6. Iwona, uwielbiam Cię,kocham Twoje uśmiechnięte zdjęcia a nienawidzę tych "dziubkowatych" :P Chciałabym być taka pewna siebie, może kiedyś będę :) Buziaki. A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na Ciebie patrzę szkoda że tak mało dziewczyn takich jak Ty. Jestem facetem i wiem jak ciężko wytłumaczyć kobiecie że mi się podoba taka jest. I że na prawdę nie musi być by się podobać .
    Paweł

    OdpowiedzUsuń