Fringe skirt / jeans shirt / dior so real





koszula jeansowa New Look | biały podkoszulek United Colors of Benetton | spódnica Mohito | okulary Dior | buty Zara | torba Chanel | zegarek Cartier | bransoletka Tous |

photo Justyna Lenart - Paprica 


Wielu z Was przeciera oczy ze zdumienia od kilku miesięcy... Ci leniwi, nieszczęśliwi i wiecznie narzekający doszukują się zła pocieszając, że to tylko photoshop... W dzisiejszym poście posiłkuje się zdjęciami wykonanymi w lipcu, czyli jakieś 12 kg temu - to połowa tego co wypowiadając magiczne słowa abra kadabra hokus pokus gang gang udało mi się odczarować połykając magiczne pastylki niczym Alicja z Krainy Czarów w asyście chirurga z rurką do liposukcji.
Dziś zachodzą we mnie największe zmiany. Kiedy ktoś "dobrze mi radzi", żebym usunęła dawne zdjęcia na których jestem grubiutka otwieram szeroko oczy ze zdumieniem na taką hipokryzję. Nie zrobię tego, nie wstydzę się że byłam większa. To one przypomną mi w chwilach życiowych słabości jaka potrafię być silna i dadzą mobilizację na życiowych zakrętach, nie tylko tych kiedy nęcił będzie zapach ciasta wyciąganego z piekarnika. 
Moją wielką przemianę zawdzięczam TYLKO SOBIE! Nie jest ona jedynie zmianą zewnętrzną, ale wiele zmieniło się wewnątrz. Według praw fizyki każda akcja skutkuje reakcją, a każda przemiana ma swoje konsekwencje. W moim przypadku to zmiana garderoby o kilka rozmiarów w dół: kiedyś minimum 44, najczęściej 46 a w skrajnych przypadkach nawet 48, wszak rozmiar rozmiarowi nierówny. Dziś głównie 40 choć czasem nieśmiało sięgam już w kierunku 38. W poprzednim poście przyznałam się, że moje schudnięcie było największym zaskoczeniem dla mnie. Przez to nie pokażę swojej przemiany podpartej zdjęciami w leginsach zmieniającego się ciała z tygodnia na tydzień podpisanego cyframi charakteryzującymi się wyraźnym spadkiem. 
Gdybym zechciała uaktualnić fotki dzisiejszej stylizacji to spódnica zsunęłaby mi się przez biodra bez rozpinania suwaczka, a koszulą owinęłabym się na dwa razy. Powoli zaczynam w większości swoich ciuszków wyglądać jakbym podkradła je starszej siostrze... więc spodziewajcie się niebawem mega wyprzedaży. 

16 komentarzy:

  1. gratuluję! :)
    a co do stylizacji to bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie wyglądasz :) ciekawy dol stylizacji :)

    Zapraszam serdecznie w wolnej chwili również i do mnie 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. 70kg przy 160cm wzrostu to i tak dużo za dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mnie to nie dziwi anonimku, że Ci się nie podoba taki wygląd sprawy. Gratuluje perfekcji, tylko współczuję braku odwagi.

      Usuń
    2. Jeszcze co najmniej 20kg do zrzucenia przy tym wzroście. I ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć, a nie hodować obwisłe sadło na brzuchu.

      Usuń
    3. Dziękuje Aniu Lewandowska za cenną radę, bo chyba wezmę poprzykłada z Ciebie żeby tak wyrzeźbić mięśnie, ale nie mogę zrobić Ci tej krzywdy i tyle schudnąć żeby nie być zgrabniejsza od Ciebie ...

      Usuń
    4. To ci raczej nie grozi byc zgrabniejsza ode mnie. Za leniwa krowa z Ciebie.

      Usuń
    5. Kruszynko zejdź na Ziemię bo może i jesteś zgrabna ale kulturą nie grzeszysz... Schudłam 25 kg więc od lenistwa mi daleko, a Ty potrafisz jedynie ananimowo komentować i ubiegłaś mnie w walce o koronę zakompleksionej osoby roku

      Usuń
    6. Cwiczeniami juz dawno sie znudzilas. To widac. Glodzic sie to zadna dieta. Rusz d ... e na silownie. Co do kompleksow to wystarczy, ze popatrze na Ciebie i juz mi lepiej :D Niby uwazasz sie za taka fashionistke, a nie potrafisz ubrac sie stosownie do swojej figury.

      Usuń
  4. Czasami czytam wpisy i nie wierze jak my potrafimy być złośliwe. Nie wszystkie anonimy to perfidne, nieobiektywnie, zazdrosne babsztyle. Nie mogę nazwać ich inaczej bo jak nazwać osóbki, które zazdroszczą, że ktoś wygląda tak jak ty. Z dnia na dzień coraz lepiej a teraz jak dla mnie Super. Z twoich wpisów czuć charakter i ciekawą osobowość, a teraz jak patrzę na twoje ostatnie zdjęcia to stwierdzam, że mamy ci czego zazdrościć. Wyglądasz pięknie, Kurcze naprawdę pięknie. Tak trzymać !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna stylizacja, Spódniczka to oryginalna propozycja, którą z chęcią sama bym nałozyła :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję!!! To ogromne wyzwanie tyle schudnąć i mieć nadal ładne ciało, jak Ty!
    Ty nie jesteś tutaj by zadawalać innych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę świetna sytlizacja! nie przejmuj się negatywnymi ocenami ;)

    OdpowiedzUsuń