Ciążowe inspiracje z Pinteresta


Widuje kobiety w ciąży na ulicy, w sklepach, restauracjach, na wycieczce w zoo i większość z nich wygląda jakby ktoś oderwał je od sprzątania podłogi. Musicie mi wybaczyć to stwierdzenie... Miesiąc temu wchodząc do centrum handlowego z parkingu minęłam 8 ciężarnych na odcinku 200 metrów i każda z nich była w dresie i t-shircie. Ooooo uwierzcie mi już słyszę w myślach jak wyzywacie mnie od bezczelnych bab i zarozumiałej bździągwy, która panoszy się po modnych miejscach w stolicy ze swoją torebeczką Chanel w przesadzonym makijażu i doczepionych włosach. Może i taka jestem, ale ile z Was mijając zadbane kobiety nie obgadując ich złośliwie, myśli sobie: też bym chciała tak wyglądać. Kobieta w ciąży jest piękna sama w sobie. Ten brzuszek sprawia, że emanuje od niej niesamowity blask. Więc czemu nie podkreślić jej wyjątkowego stanu. I nie próbujcie mnie szkalować, że pozjadałam wszystkie rozumy i w ciąży nie możecie podnieść się z krzesła, że wszystko Was boli i w nic się nie mieścicie, a chodzenie to wyczyn niczym maraton, a ja się nie znam i łatwo mi powiedzieć. Chęci to klucz do sukcesu. Wytrwałość. Schudłam 27kg bo nie szukałam wymówek. Więc w ciąży maluje się i kręcę włosy, bo to sprawia, że czuje się kobieco i atrakcyjnie. Nawet gdy wzięcie porannego prysznica wysysa ze mnie wszystkie siły, to nie poddaje się i szukam rozwiązań. Dlatego włosy suszę siedząc, bo robiąc to w pozycji stojącej po 30 sekundach sapałam jak lokomotywa. Podobno ciąża mi służy, wyglądam kwitnąco i promiennie. Uwierzcie mi znam wszystkie negatywne aspekty tego stanu, ok ok poza wymiotami. Tym matka natura mnie oszczędziła. Musicie mi uwierzyć, że dość ciężko znoszę "zabrzuszenie". A mimo wszystko nie zapominam o swojej kobiecości tak jak wtedy gdy ważyłam worek kartofli więcej i starałam się Wam udowodnić, że każda z Nas jest piękna bez względu na swój rozmiar. I teraz będę starała się Wam udowodnić, że zawsze możecie być Boskie, nawet gdy czujecie się jak rozjechany pomidor.
A co dziś? Lubicie proste rozwiązania? Taka recepta niczym od lekarza. Zaserwuje Wam ciążowe inspiracje z Pinteresta. Czasami mniej znaczy więcej, a proste rozwiązania są najlepsze, Więc nie kombinuj bo przekombinujesz i wyjdzie efekt niczym Kim Kardashian wyglądająca jak tapczan w Twoim salonie.

Ma być banalnie? Jeansy i biała bokserka. Najprostsze rozwiązanie okazuje się często najlepsze i niezawodne. 
Dla tych świadomych swojej sylwetki - Jeansy i luźna bluzka. Czemu dla świadomych? Kiedy jesteś posiadaczką obfitego biustu i rosnący brzuszek wyrównał się z klatką piersiową wybierając takie rozwiązanie staniesz się po prostu dużą kulką. Obrazując to żartobliwie powstanie kasztan na zapałkach. Rozwiązanie - pasek. I ten element garderoby stanie się Twoim największym przyjacielem aż do porodu. 





Latem jeansy zamień na szorty, a jesienią bokserkę na sweterek lub golf. 




Jeśli mowa o jeansach to profanacją byłoby przemilczeć temat ogrodniczek. Nie wiem czemu, ale  kobiety ciężarne z czasów mojej młodości kojarzą mi się z właśnie z ogrodniczkami. 



Opięta sukienka. Jeśli mam być szczera - to mój faworyt. W wersji mini i midi. Z długim rękawem, na ramiączkach i krótkim rękawkiem. Bawełniana, dresowa czy bandażowa. Po prostu wszystkie rozwiązania będą idealne. Kombinacji jest nieskończenie wiele jak w kostce Rubika.
Możesz nosić sukienkę mini z rozpiętym płaszczem, długość midi z jeansową katanką, sukienkę na ramiączkach z narzuconym topem lub bluzeczką, a nawet swetrem jeśli masz zbyt obfity biust, założyć do niej szpilki, koturny klapki czy kozaki. Możesz wszystko! Połączyć ze skórzaną ramoneską lub długim kardiganem. Dozwolone jest wiele kompilacji. Jeśli zdecydujesz się na sukienkę solo zabaw się dodatkami np. kapelusz lub postaw na wyraźne printy. 






Była sukienka w długości mini i midi, więc czas na wersję long czyli maxi. Ja nie decyduje się na inne rozwiązania niż te odcięte pod biustem i Tobie również je polecam. Szczególnie latem niezastąpione i nie trzeba wcale sięgać tu po nowe rozwiązania i większe rozmiary dla kobiet w ciąży, po prostu wyciągnij z szafy swoja starą zapomnianą maxidress i nadaj jej nowe znaczenie.




 Nie lubisz prostych rozwiązań? Przedstawiłam Wam za duży banał? Więc może zainspiruje Was, któraś z poniższych stylizacji. Jeśli nadal czujesz niedosyt to wyczekuj postu, w którym niebawem pokaże Wam swoje ulubione konta  instagramowe, gdzie ciężaróweczki pokazują w co się ubierają. Może znajdziecie wśród nich nowe ulubienice.


 







1 komentarz:

  1. Jak patrzę na te wszystkie piękne kobiety promieniejące i na Ciebie Iwonka to z każdym dniem chcę bardziej dzidziusia, tyle się już staramy i nie wychodzi, najwidoczniej za bardzo chcę. Świetnie ukazałaś te wszystkie propozycje stylizacji ciążowych!! Teraz czekam na Twoje :*

    OdpowiedzUsuń